Przeglądamy Mini Kroniki Korony Poznania!
Jakie ślady zostawiają zdobywcy Korony Poznania? W każdej skrzyneczce Korony Poznania czeka na Was mały notes – Mini Kronika, w której możecie zapisywać swoje myśli, rysować, żartować i zostawiać pozdrowienia dla kolejnych osób na szlaku. Zajrzałam do nich wszystkich i… naprawdę jest co oglądać! Sprawdźcie najciekawsze wpisy z ostatnich miesięcy!
Punkt widokowy w Górach Słonnych – panorama Bieszczad, której nie zapomnisz!
Odkryj punkt widokowy w Górach Słonnych, z którego rozpościera się zapierająca dech w piersiach panorama Bieszczad. Z tarasu zobaczysz najwyższe szczyty, piękne Połoniny i malownicze wioski. Idealne miejsce na krótki postój, odpoczynek i relaks pod wiatą lub krótka dawka informacji przy tablicach edukacyjnych i sensorycznych. Sprawdź, jak dojechać i co warto zobaczyć w drodze na Słonny Wierch!
Ruiny Zamku Sobień. Czy warto tam zajrzeć?
Po zdobyciu Słonnego Wierchu 668 m n.p.m. do Diademu Gór Polski postanowiliśmy przedłużyć górski dzień i zajrzeć na ruiny Zamku Sobień, gdzie zachód słońca potrafi totalnie oczarować. Choć sam zamek jest dziś w rozsypce i pełen archeologicznych wykopów, to widok na zakole Sanu wynagradza wszystko. To idealny przystanek po wymagającym szlaku – chwila oddechu, trochę historii i szczypta legendy o Czarnej Damie. Sobień może wygląda jak pobojowisko, ale ma w sobie coś, co przyciąga. A gdy prace się zakończą, będzie tu pięknie!
Naturalne Serce Bieszczadów na Połoninie Caryńskiej – natura zaskakuje pięknem!
Wędrując na Połoninę Caryńską od Brzegów Górnych trafiłam na coś, co totalnie mnie zaskoczyło – naturalne serce uformowane na stokach Działu. Natura poukładała drzewa tak idealnie, że kształt widać już po kilkudziesięciu minutach marszu czerwonym szlakiem. Choć tym razem pogoda była mglista, serce i tak przebijało się przez mleko, jakby samo chciało zostać zauważone. Najlepiej widać je z pierwszej kulminacji Caryńskiej, tej na 1236 m n.p.m. To jedno z tych bieszczadzkich odkryć, które po prostu trzeba zobaczyć na żywo.
Przemysł II wraca na swoją górę przy Zamku Królewskim w Poznaniu!
Król wraca na swój szczyt – Przemysł II znów będzie patrzył na Poznań z góry. Na Górze Przemysła powstaje pomnik władcy, który urodził się w Poznaniu i zapisał się w historii jako jeden z najważniejszych budowniczych polskiej państwowości. Prace trwają tuż obok Zamku Królewskiego, w miejscu, gdzie historia miasta jest wyjątkowo gęsta. To nowe, symboliczne upamiętnienie z pewnością przyciągnie spacerowiczów, miłośników historii i wszystkich, którzy eksplorują Koronę Poznania. Sprawdź, jak król po siedmiu wiekach wraca na swoje wzgórze.
Jedziesz w Bieszczady? Zobacz gotowe propozycje na każdy dzień!
Planujesz wyjazd w Bieszczady i szukasz inspiracji na każdy dzień? Przygotowałam gotowe propozycje jednodniowych wędrówek, które pozwolą Ci odkryć zarówno słynne szczyty, jak i ukryte zakątki tych gór. Od Tarnicy i Połoniny Caryńskiej, po Korbanię, Bukowe Berdo czy tajemniczy Trohaniec – każdy znajdzie tu coś dla siebie. W moim przewodniku znajdziesz praktyczne wskazówki, piękne widoki i prawdziwy bieszczadzki klimat. Sprawdź, które trasy warto wpisać na swoją listę i ruszaj na przygodę!
Szczyty Korony Poznania na starych fotografiach
Rusza nowy cykl: Szczyty Korony Poznania na starych fotografiach. Co tydzień zabiorę Was w dawne czasy! Do dawnych ujęć z okolic ośmiu poznańskich wzniesień, by pokazać, jak wyglądały zanim stały się popularnymi punktami spacerów. W archiwach kryje się mnóstwo ciekawych kadrów, a wiele z nich pochodzi także z prywatnych rodzinnych albumów. To mała podróż w czasie, w miejsca, które dobrze znamy, ale których historia często zaskakuje. Jeśli masz podobne zdjęcia i chcesz się nimi podzielić — chętnie je opublikuję.
Bukowe Berdo z Mucznego – Ciebie też zachwycą te widoki!
Bukowe Berdo z Mucznego to bieszczadzki klasyk, który potrafi oczarować o każdej porze roku. Początek szlaku prowadzi spokojnie przez las, ale prawdziwe emocje zaczynają się dopiero na grani – tam, gdzie rozciągają się widoki, których nie da się zapomnieć. Tego dnia mieliśmy mróz, wiatr i błoto po kostki, ale satysfakcja ze zdobycia szczytu była bezcenna. To właśnie w takich chwilach czuć prawdziwy klimat Bieszczadów – dzikość, przestrzeń i spokój. Zajrzyj do mojej relacji i zobacz, dlaczego Bukowe Berdo warto mieć w swoim górskim planie.
Korona Poznania jesienią – zobacz szczyty w złotych barwach!
Jesienna Korona Poznania – zobacz szczyty w różnokolorowych barwach! Poznańskie wzgórza w jesiennym świetle nabierają wyjątkowego uroku. Od Góry Moraskiej po Wzgórze Świętego Wojciecha – każdy szczyt mieni się złotem i czerwienią. Zobacz, jak wygląda Korona Poznania, gdy miasto otula się jesiennymi kolorami! 🍂
Torfowiska w Tarnawie – Bieszczadzki fenomen, który zaskakuje! Czy warto tam pojechać?
Po zejściu z Bukowego Berda postanowiliśmy zajrzeć w zupełnie inne Bieszczady – spokojniejsze, bardziej dzikie i pełne przyrodniczych ciekawostek. Torfowiska w Tarnawie zaskoczyły nas nie tylko widokiem na bieszczadzkie szczyty, ale też niesamowitym klimatem miejsca, gdzie natura rządzi się własnymi prawami. Spacer po drewnianych kładkach wśród borówek, rosiczek, żurawin i mchów to zupełnie inne doświadczenie niż górski szlak. Tutaj czas płynie wolniej, a cisza ma zupełnie inny wymiar. Czy warto było zobaczyć ten przyrodniczy fenomen?
Korbania – szczyt z wieżą widokową i jesiennym klimatem Bieszczadów, który warto zobaczyć!
Jesienny spacer na Korbanię 894 m n.p.m. okazał się ciekawym pomysłem, mimo że pogoda od rana nas nie rozpieszczała. Szlak z Bukowca prowadzi przez ciche bieszczadzkie lasy, a na szczycie czeka drewniana wieża widokowa z panoramą na Połoniny i Zalew Soliński. To idealna trasa na spokojną, kilkugodzinną wędrówkę, również dla tych, którzy zbierają punkty do GOT PTTK. Jesienne kolory, zapach mokrego lasu i cisza Bieszczadów tworzą klimat, którego nie da się zapomnieć.
Cmentarz rodziny von Treskow w Parku w Radojewie na Kokoryczowym Wzgórzu – historia ukryta wśród drzew.
Wśród starych drzew parku w Radojewie, na Kokoryczowym Wzgórzu – jednym ze wzniesień Korony Poznania – kryje się zapomniany cmentarz rodziny von Treskow. Dawna nekropolia pruskiego rodu, niegdyś zadbana i pełna majestatu, dziś tonie w ciszy. Zostały tylko fragmenty nagrobków, omszałe kamienie i wspomnienie minionej świetności. Mimo upływu lat, co roku w listopadzie ktoś przynosi tu znicz – znak, że pamięć o dawnych mieszkańcach tych ziem wciąż żyje. To miejsce, w którym historia i natura splatają się w niezwykle melancholijną opowieść.

