Miniony weekend spędziłam ze znajomymi w okolicach Tarnowa. Kilka dni pełnych zwiedzania i małopolskich perełek, ale jedno miejsce zrobiło na mnie szczególne wrażenie – Zalipie. W promieniach słońca i pod błękitnym niebem z drobnymi obłoczkami, ta mała wieś wyglądała jak z innego świata. Kolorowa, pogodna, pełna życia – jakby ktoś rozlał tu paletę barw i pozwolił jej rozkwitnąć na każdej ścianie. I nie przesadzę ani trochę, jeśli powiem: to najbardziej kolorowa wieś w Polsce!
To nie jest skansen ani typowa „atrakcja pod turystów” – Zalipie to wciąż żyjąca, autentyczna wieś, w której ludzie mieszkają, pracują i codziennie pielęgnują ponadstuletnią tradycję. Na furtkach niektórych gospodarstw w Zalipiu widnieje napis „Zapraszamy” – to znak, że można tu śmiało wejść, pozwiedzać podwórko i podziwiać z zewnątrz ręcznie malowane domy, stodoły oraz studnie.



Zalipie

Polska

• Zalipie 128A

3 h
7 km

• Dom Malarek
• Zagroda Felicji Curyłowej

płasko

małopolskie

Co znajdziesz poniżej?
Gdzie leży Zalipie i co je wyróżnia?
Zalipie znajduje się na Powiślu Dąbrowskim, niedaleko Tarnowa, w województwie małopolskim. Ta niewielka wieś, słynie w całej Polsce – i nie tylko – z jednej rzeczy: ręcznie malowanych domów w kwieciste wzory.
Kolorowe dekoracje pokrywają nie tylko ściany chat, ale także płoty, stodoły, studnie, donice, a nawet budynek straży pożarnej czy kościół. Każdy ornament jest unikalny, tworzony ręcznie przez lokalne artystki – bez szkiców i szablonów, prosto z wyobraźni. Spacerując po Zalipiu, czujesz się jak w żywym muzeum sztuki ludowej – ale takim, które oddycha codziennością i jest częścią zwykłego życia mieszkańców.
Tradycja, która narodziła się z potrzeby
Historia malowania domów sięga końca XIX wieku. Gospodynie próbowały wtedy rozjaśnić wnętrza swoich domów, które czerniały od dymu z otwartych palenisk. Początkowo bielono ściany wapnem, a potem zaczęto dodawać proste wzory. Z czasem pojawiły się kolorowe farby i kwiatowe kompozycje – tak narodziła się tradycja, która przetrwała ponad 100 lat. Z czasem malowanie „wyszło” z wnętrz na zewnątrz – zdobiono podmurówki, płoty, a nawet narzędzia codziennego użytku. Dziś każdy ornament to indywidualna opowieść artystki. Najbardziej znaną z nich była Felicja Curyłowa – malarka, która rozsławiła Zalipie w całej Polsce. Jej dom to dziś muzeum, w którym można podziwiać oryginalne malowidła, bibułkowe ozdoby i tradycyjne wnętrza.
Co warto zobaczyć w Zalipiu?
Dom Malarek – początek zwiedzania
Najlepiej rozpocząć wizytę w Dom Malarek w Zalipiu. Znajdziesz tu darmowy parking, punkt informacji turystycznej i mapkę z zaznaczonymi najciekawszymi zagrodami. W środku działa dom kultury i galeria, gdzie lokalne artystki prezentują swoje prace. Samo zwiedzanie zajmuje ok. 30 minut, a obok znajduje się darmowa toaleta i miejsce do odpoczynku.




Zagroda Felicji Curyłowej
Kolejny obowiązkowy punkt to Zagroda Felicji Curyłowej w Zalipiu – filia Muzeum Etnograficznego w Tarnowie. To tutaj zobaczysz, jak wyglądały tradycyjne wnętrza zalipiańskich domów, z malowanymi piecami, kolorowymi makatkami i rękodziełem. Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem, a w cenie biletu (ok. 12 zł) zawarte jest też wejście do Chaty Biedniackiej oraz bogato zdobionej izby Stefania Łączyńska – malarki i poetki. Wszystko tu wygląda tak, jakby gospodynie wyszły tylko na chwilę po wodę – wnętrza są autentyczne i pełne detali.



To dzięki Pani Felicji Zalipie zyskało rozgłos i… prąd. Jej dom to dzisiaj muzeum – zachowany jest w dokładniej takiej samej formie jaką miał za jej życia.
Zobaczysz tutaj przepiękne, misternie zdobione wnętrze. Zwiedzanie muzeum odbywa się z przewodnikiem o określonych godzinach.


Kościół, szkoła i straż pożarna
Spacerując po wsi, warto zajrzeć również do kościoła parafialnego, którego wnętrze pokrywają ręcznie malowane kwiaty. Kolorowe wzory można podziwiać też na budynku remizy, przedszkola i szkoły – tradycja jest tu dosłownie wszędzie.
Jak zwiedzać Zalipie?
Zalipie jest dość rozległe – malowane domy rozsiane są po dużym obszarze, dlatego warto zarezerwować sobie minimum 3–4 godziny. Można spacerować pieszo lub poruszać się rowerem. Na furtkach niektórych domów zobaczysz napis „Zapraszamy” – to znak, że możesz wejść i z bliska podziwiać malowane detale. Warto pamiętać, że Zalipie to zwykła, zamieszkała wieś – dlatego zawsze uszanuj prywatność mieszkańców i nie wchodź na podwórka bez zaproszenia.
Wydarzenia i tradycje – kiedy najlepiej odwiedzić Zalipie?
Co roku, tuż przed Bożym Ciałem, odbywa się tu konkurs „Malowana Chata”, organizowany nieprzerwanie od ponad 70 lat przez Muzeum Ziemi Tarnowskiej. W tym czasie mieszkańcy odnawiają stare wzory lub tworzą nowe, dlatego wieś wygląda wtedy wyjątkowo świeżo i barwnie. To zdecydowanie najlepszy moment na odwiedziny!
Praktyczne informacje
- 🕐 Na zwiedzanie warto zarezerwować 3–4 godziny
- Kolorowe domy rozsiane są po całej wiosce
- 🅿️ Bezpłatny parking: przy Domu Malarek. Drugi parking – przy Zagrodzie Felicji Curyłowej (teoretycznie tylko dla klientów foodtracka, ale na mapce zaznaczony jest jako ogólnodostępny).
- 🎟️ Bilet do Zagrody Felicji Curyłowej: 12 zł.
- 🚻 Darmowa toaleta: przy Domu Malarek.
- 🍔 Jedzenie: foodtruck przy Zagrodzie Felicji Curyłowej (słodko i słono).


Zalipie z aplikacją Questy – „Zalipie, quest jak malowany”
Jeśli chcesz odkrywać Zalipie w jeszcze ciekawszy sposób, warto pobrać aplikację Questy – Wyprawy Odkrywców. Znajdziesz w niej trasę o nazwie „Zalipie – quest jak malowany”, która prowadzi przez najpiękniejsze zakątki wioski. Czas: 2:15h. Ulotkę do questu możesz pobrać w Zagrodzie Felicji Curyłowej. To rodzaj gry terenowej – rozwiązujesz zagadki, podążasz wskazówkami i krok po kroku odkrywasz historię „malowanej wsi”. Dzięki temu zwiedzanie staje się interaktywne, a przy okazji możesz poznać wiele ciekawostek, na które być może nie zwróciłbyś uwagi podczas zwykłego spaceru.

Czy warto odwiedzić Zalipie?
Z pewnością tak! To jedno z tych miejsc, które trudno opisać słowami – trzeba je po prostu zobaczyć. Kolorowe domy, spokój wsi, autentyczna tradycja jak również serdeczni ludzie sprawiają, że Zalipie zostaje w pamięci na długo. Ja spędziłam tu zaledwie godzinę i… żałuję. Teraz wiem, że następnym razem przyjadę na dłużej – żeby zajrzeć w każdy zakamarek, zajrzeć do wszystkich malowanych ogrodów i nacieszyć oczy tą niepowtarzalną sztuką ludową.


W Domu Malarek mieści się również punkt, w którym zaopatrzysz się w ręcznie malowane przedmioty.


Zalipie to nie tylko jedna z najpiękniejszych, najbardziej kolorowych wsi w Polsce – to także miejsce, w którym czas płynie wolniej, a tradycja i sztuka wciąż mają swoje stałe miejsce w codziennym życiu. Jeśli szukasz pomysłu na jednodniowy wyjazd pełen barw i inspiracji – tu na pewno się nie zawiedziesz.
Jeśli lubisz kolorowe wioski to koniecznie zajrzyj też do Brzózek – kolorowa wioska niedaleko Bydgoszczy:






Dodaj komentarz