Nie wiem, jak Ty, ale ja bardzo lubię, kiedy na górskim szlaku poza „klasycznym zdobywaniem szczytu” pojawiają się miejsca z duszą – trochę tajemnicze, trochę zapomniane, a jeszcze lepiej: owiane legendami. W drodze na Biskupią Kopę (szczyt z Korony Gór Polski), chwilę po przejściu przez emocjonującą Gwarkową Perć, natknęliśmy się na coś zupełnie innego niż widokowe grzbiety. Schodząc dosłownie kilka kroków w bok od głównego szlaku, stanęliśmy nagle nad… dziurą. Ale jaką!


Piekiełko – co to właściwie jest?
Piekiełko w Górach Opawskich to dawne, nieczynne wyrobisko po wydobyciu łupka fyllitowego. Z góry wygląda niepozornie – ot, wcięcie w zboczu porośniętym drzewami. Ale gdy podejdziesz bliżej, zrozumiesz, czemu nazwano je tak złowieszczo. Z wysokich skalnych ścian spływa cień, a głęboko w dole, rozciąga się ciemna niecka dawnego kamieniołomu. Według lokalnej legendy to właśnie tutaj miały znajdować się wrota do piekła… A może tylko do świata górniczej przeszłości?
Atrakcja na niebieskim szlaku
Jeśli planujesz zdobycie Biskupiej Kopy z Pokrzywnej i już zaliczyłeś Gwarkową Perć (polecam, naprawdę warto!), nie przegap odbicia na Piekiełko. Niebieski szlak prowadzi tam dosłownie w kilka minut. To świetne miejsce na krótki odpoczynek – jest cień, są drzewa, a wokół wysokie ściany skalne tworzą niesamowity klimat. To też dobra okazja, żeby na moment zatrzymać się i poczuć ducha tego miejsca – dosłownie i w przenośni.


Geologiczna ciekawostka i botaniczna perełka
Piekiełko to nie tylko mroczna legenda, ale też miejsce o ciekawej historii geologicznej. Na ścianach widać wyraźnie pofałdowane łupki – to efekt działania sił natury sprzed milionów lat. Fyllit, czyli skała wydobywana w tym miejscu, był niegdyś używany do krycia dachów i elewacji. Do dziś w Jarnołtówku i Pokrzywnej można zobaczyć domy z charakterystycznymi, połyskującymi płytkami.
Botanicznie to również teren unikatowy – występuje tu zanokcica północna, bardzo rzadki gatunek paproci o delikatnych, wąskich liściach. Ze względu na walory przyrodnicze i geologiczne Piekiełko ma w przyszłości zostać objęte ochroną jako stanowisko dokumentacyjne.
Czy warto? Tak! Choćby na chwilę!
Piekiełko nie zajmie Ci dużo czasu, ale z pewnością zostanie w pamięci. Nie spodziewaj się wielkiego „wow” jak na wysokogórskich grzbietach – to bardziej przystanek dla tych, którzy lubią szukać głębiej. W cieniu drzew, z historią w tle i legendą na ustach, to jedno z tych miejsc, które dodają trasie charakteru. I dają chwilę wytchnienia przed dalszym podejściem na szczyt.
Jak tam trafić?
- Start: Pokrzywna – Kaplica polowa
- Szlak: niebieski przez Gwarkową Perć
- Po Perci odbij w prawo niebieskim i żółtym szlakiem – kilka kroków i jesteś na miejscu
- Piekiełko leży na wysokości ok. 450 m n.p.m., u stóp Bukowej Góry
Jeśli idziesz na Biskupią Kopę i planujesz trasę przez Gwarkową Perć – koniecznie zajdź też do Piekiełka. To nie tylko miejsce z klimatem, ale i z ciekawą historią. A może i Ty usłyszysz cichy szept zza legendarnych wrót?





Dodaj komentarz