Czy wiesz, że w Górach Opawskich można spotkać nie tylko piękne szlaki i widoki, ale też… ducha przeszłości? Wśród gęstych lasów, gdzie drzewa szumią jak szept pradawnych historii, do dziś krąży opowieść o tajemniczym skrzacie i zaklętym chłopcu. To legenda o Ludoszy – złośliwym strażniku górskich skarbów. Gotowi na bajkową podróż?



Dawno, dawno temu wśród opawskich lasów…
Zanim pojawiły się samochody i komputery, a ludzie poruszali się pieszo lub konno, na szczycie Oser – dzisiejszej Biskupiej Kopy – mieszkał niezwykły skrzat. Nazywał się Ludosza i był strażnikiem ukrytych w górach skarbów. Dostał to zadanie od samego Pradziada, tajemniczej postaci znanej z wielu sudeckich opowieści.
Ludosza miał charakterek. Czasem pomagał zagubionym, ale częściej płatał figle. Potrafił zasypać wejście do kopalni albo wyprowadzić turystę na manowce. Nie można było mu całkowicie ufać, choć nigdy nie działał bez powodu.
Złoto, które miało zmienić życie
Pewnego dnia młody chłopak o imieniu Jaśko postanowił odnaleźć szczęście w górach. Słyszał historie o ukrytym złocie i postanowił, że odnajdzie je, choćby miał przejść przez najciemniejsze lasy. I tak ruszył pod górę, na Biskupią Kopę, nieświadomy, że ktoś już tam na niego czeka…
W pewnej chwili wszystko zamarło. Ptaki ucichły, drzewa przestały się poruszać. Przed Jaśkiem stanął sam Ludosza, cały w krasie: z laską, kapeluszem i błyskiem w oku. Uderzył swoją laską w skałę i… ziemia się rozstąpiła! W środku czekała jaskinia pełna złota i kosztowności.
– Możesz wziąć tyle, ile uniesiesz – powiedział skrzat. – Ale pamiętaj, schodząc z góry, nie wolno ci się obejrzeć!
Cena za złoto
Jaśko nie wierzył w swoje szczęście. Napełnił kieszenie i ruszył w dół, myśląc już o nowym życiu. Ale wtedy usłyszał potężny grzmot i huk, jakby cała góra miała się zawalić. Przestraszony, zapomniał o ostrzeżeniu i odwrócił się…
W tym momencie wszystko zgasło. Ludosza wykonał swój złośliwy plan – zamienił Jaśka w głaz. Do dziś ten kamień ma przypominać wędrowcom, że nie wszystko złoto, co się świeci – i że z magią nie warto igrać.
Czy Jaśko może jeszcze wrócić?
Legenda głosi, że Jaśko może odzyskać ludzką postać. Ale jest jeden warunek: musi znaleźć się dziewczyna o czystym, dobrym sercu, która bezinteresownie go przytuli. Tylko wtedy klątwa zostanie zdjęta, Jaśko wróci do świata ludzi, a Ludosza – choć pewnie z niezadowoleniem – odda złoto.
Jeśli kiedyś wybierzesz się na Biskupią Kopę, rozejrzyj się uważnie. Może gdzieś przy szlaku lub schronisku stoi głaz z legendy? Może ktoś właśnie próbuje zdjąć zaklęcie? A może skrzat Ludosza znów czai się w krzakach, wypatrując kolejnych śmiałków? Góry Opawskie kryją w sobie więcej magii, niż się wydaje!





Dodaj komentarz