Beskid Żywiecki ma w sobie coś magicznego, zwłaszcza gdy przykryje go gruba warstwa białego puchu. Drugi dzień (28 marca) naszej wyprawy postanowiliśmy spędzić „po sąsiedzku”. Po wczorajszym zdobyciu Wielkiej Raczy (o czym przeczytacie w tym wpisie), nie chcieliśmy tracić czasu na dalekie dojazdy. Śnieg nie tylko nie zamierzał topnieć, ale nocą solidnie go dosypało. Cel był jasny: pętla z Rycerki Górnej Kolonii przez Przegibek na Bendoszkę Wielką 1144 m n.p.m.
Bendoszka Wielka
(Beskid Żywiecki)

1144 m n.p.m.

3:30 h
9,6 km
(pętla)

• Schronisko PTTK na Przełęczy Przegibek

634 m

15





Co znajdziesz poniżej?
Jak wpisać trasę na Bendoszkę Wielką do książeczki GOT PTTK?
Jeśli kolekcjonujecie punkty do odznaki, tę trasę możecie śmiało dopisać do swojego wykazu – wzbogaci Wasze konto o 15 punktów GOT. Nasza pętla rozpoczęła się na parkingu w Rycerce Górnej Kolonii, skąd zielonym szlakiem ruszyliśmy w stronę Schroniska PTTK na Przełęczy Przegibek. Dalej, niebieskimi znakami, zdobyliśmy szczyt Bendoszki Wielkiej, a powrót zaplanowaliśmy czerwonym szlakiem. Choć trasa w teorii nie jest trudna, nam zajęła nieco więcej czasu – szlak był kompletnie nieprzetarty i musieliśmy torować drogę w śniegu po kolana! Poniżej znajdziecie gotowy wpis, który możecie bezpośrednio przepisać do swojej książeczki. To najprostszy sposób, by szybko uporać się z formalnościami i w pełni cieszyć się wspomnieniem genialnych panoram Beskidu Żywieckiego.
| Rycerka Górna Kolonia – Schronisko PTTK na Przełęczy Przegibek 4.3 km, 390 m ↑ | 8 |
| Schronisko PTTK na Przełęczy Przegibek – Bendoszka Wielka – Rycerka Górna Kolonia 5.3 km, 244 m ↑ | 7 |
| SUMA PUNKTÓW GOT | 15 |

Gdzie zaparkować?
Z naszej bazy wypadowej podjechaliśmy około 10 minut na parking w miejscowości Rycerka Górna Kolonia – na ten sam parking co dzień wcześniej. Znajdziecie tu kilka parkingów, w tym jeden dość duży, bezpłatny (lokalizację wrzucam tutaj). Tuż przy parkingu znajduje się wiata, kilka ławek oraz ToiToi. Teoretycznie dodatkowy parking znajdziecie tuż przy zielonym szlaku prowadzącym do Schroniska PTTK na Przegibku, ale teren 27 marca był zasypany po kolana, więc nie było możliwości zaparkowania w tym miejscu – zapewne latem miejsce to wyglądać będzie zupełnie inaczej (49.4282557, 19.0167332).

Przystanek na rozgrzewkę: Schronisko na Przełęczy Przegibek
Nasza trasa rozpoczęła się od podejścia zielonym szlakiem w stronę Schroniska PTTK na Przełęczy Przegibek. Choć teoria mówiła o 3,5-godzinnym spacerze, góry szybko zweryfikowały te plany. W schronisku przywitało nas takie ciepło i przytulna atmosfera, że… nieco się rozleniwiliśmy. Po pysznym, gorącym posiłku i pamiątkowym zdjęciu na Przełęczy, trudno było znów wyjść na mróz, ale szczyt wzywał!





Walka w zaspach i…
Z Przegibka na Bendoszkę Wielką ruszyło się nam całkiem raźnie, ale szybko okazało się, że będziemy dziś pionierami. Szlak był kompletnie nieprzetarty. Brodzenie w śniegu, który miejscami sięgał nam do pasa, było wyczerpujące, ale i niezwykle satysfakcjonujące. Brakowało nam rakiet śnieżnych, które zdecydowanie ułatwiłyby nam drogę. A warunek na ich używanie był idealny!

Prawdziwe emocje zaczęły się jednak podczas schodzenia czerwonym szlakiem w stronę Rycerki Górnej. Zima to czas, gdy las odkrywa swoje tajemnice, ale to, co zobaczyliśmy, zmroziło nas bardziej niż mróz. Na śniegu, tuż przed nami, widniały świeże ślady niedźwiedzia. Świadomość, że gospodarz tych lasów przeszedł tędy chwilę przed nami, sprawiła, że bacznie obserwowaliśmy każde drzewo. Z sercem na ramieniu, ale i wielką fascynacją, dotarliśmy bezpiecznie na parking tuż po zmierzchu.
Symbol Beskidu: Krzyż Jubileuszowy na Bendoszce Wielkiej (1144 m n.p.m.)
Będąc na szczycie, nie sposób pominąć najważniejszego punktu orientacyjnego – Krzyża Jubileuszowego Ziemi Żywieckiej. Ta imponująca, stalowa konstrukcja ma aż 23,5 metra wysokości i została wzniesiona w 2000 roku dla upamiętnienia roku jubileuszowego. Stoi tuż obok drewnianego ołtarza. Szczyt Bendoszki to podobno prawdziwy balkon widokowy. Przy dobrej widoczności możecie stąd podziwiać: majestatyczną Małą Fatrę na Słowacji, rozległą panoramę na Baranią Górę, jak również okoliczne szczyty Worka Raczańskiego.


Zwieńczeniem tego intensywnego dnia było wieczorne ognisko pod naszym domkiem. Pieczone kiełbaski, strzelające iskry i przede wszystkim wspomnienie niedźwiedzich śladów na śniegu – tak właśnie smakuje prawdziwa górska zima w Beskidzie Żywieckim! Ten dzień z pewnością zapadnie w naszej pamięci na długo!


Zobacz jak w ten sam weekend weszliśmy na Wielką Raczę z Diademu Polskich Gór oraz przespacerowaliśmy się na górkę Oźna. Z pewnością będzie to podpowiedź gotowego planu również na Twój wypad z przyjaciółmi.








Dodaj komentarz