Na moim blogu zwykle zabieram Cię w góry – na szlaki, do schronisk, ku szczytom. Tym razem przeniesiesz się ze mną nieco gdzie indziej. Niby nie w Tatry, nie w Alpy, ale… też wysoko. Bardzo wysoko. Bo wysokość nie zawsze musi pachnieć świerkiem i granitem – czasem ma zapach betonu, stali i ryzyka. Film dokumentalny „Skywalkers: Opowieść o miłości” (2024, Netflix) to podróż na sam szczyt jednego z najwyższych drapaczy chmur świata. Ale nie windą – tylko nielegalnie, po konstrukcji, z narażeniem życia. Dla zdjęcia. Sławy. Dla lajków. Dla adrenaliny.
Początkowo czułam to samo, co pewnie każdy, kto kocha się wspinać – ekscytację, przypływ adrenaliny, ten znajomy błysk w oku, gdy ciało idzie w górę, a świat zostaje w dole. Ale im dalej w film, tym więcej pytań. Czy zawsze nasza pasja musi kończyć się na Instagramie? Czy kiedy w grę wchodzą pieniądze, sława i kontrakty reklamowe – nadal robimy to, co kochamy, dla siebie? A może już tylko dla tego, jak inni nas postrzegają?


Miłość, ryzyko i spektakularne widoki. To właśnie od nich zaczyna się historia, która zapiera dech.
Miłość, wysokość i ryzyko – o czym opowiada film?
Skywalkers: Opowieść o miłości to dokumentalny film opowiadający historię pary rosyjskich rooftopperów – Angeli Nikolau i Ivana Beerkusa. Ich związek to emocjonalna huśtawka, a wspinanie się na najwyższe budynki świata staje się nie tylko sposobem na życie, ale też próbą siły ich relacji.
W filmie obserwujemy przygotowania do najbardziej ryzykownego wyczynu w ich życiu – nielegalnej wspinaczki na drugi najwyższy budynek świata – Merdeka 118 (budynek ma 678,9 metra wysokości), by wykonać śmiertelnie niebezpieczną akrobatyczną figurę na jego iglicy. Kamera towarzyszy im z bliska – dosłownie i emocjonalnie – pokazując nie tylko potęgę wysokości, ale też kruchość ludzi, którzy ją zdobywają.



Wrażenia po seansie
Film jest poruszający, pięknie nakręcony, momentami wręcz hipnotyzujący. Ujęcia z dachów i krawędzi przyprawiają o zawrót głowy – nie tylko z powodu wysokości, ale też świadomości, jak cienka jest granica między pasją a obsesją.
Miałam wrażenie, że z każdą minutą z dokumentu wyparowuje romantyzm wspinaczki, a zostaje tylko chłodna kalkulacja: co trzeba zrobić, by zdobyć więcej followersów, więcej zasięgu, więcej hajpu. To smutna refleksja, także dla nas – ludzi gór. Bo przecież wielu z nas też zaczynało dla radości, a kończy na „ładnych kadrach”. Czy naprawdę trzeba aż tak ryzykować, żeby zostać zauważonym?
Dla kogo ten film?
Jeśli kochasz wysokość – obejrzyj.
Boisz się upadku? – obejrzyj tym bardziej.
Jeśli lubisz historie o miłości wystawionej na próbę – też się nie zawiedziesz.
To opowieść nie tylko o wspinaniu się po stalowych konstrukcjach, ale też o wspinaniu się po szczeblach własnych ambicji i słabości. A to już temat bliski każdemu z nas, kto choć raz próbował zdobyć swój własny szczyt – czy to w górach, czy w życiu.
- Skywalkers: Opowieść o miłości
- 🎬 Reż. Jeff Zimbalist
- 📅 Premiera: 19 lipca 2024
- 📺 Gdzie obejrzeć: Netflix
- ⏱ Czas trwania: ok. 100 minut
- 🎥 Gatunek: dokument, romans
Chcesz zobaczyć coś, co zapiera dech – nie tylko z powodu wysokości, ale też emocji? Skywalkers to film, który zostanie z Tobą na dłużej. I sprawi, że kolejny raz na górskim szczycie spojrzysz inaczej w dół.








Dodaj komentarz