Góry Sanocko-Turczańskie to spokojniejsza część Bieszczadów, idealna dla osób szukających kontaktu z naturą i urokliwych, kameralnych szlaków. Znajdziesz tu w pełni zalesione trasy, leśne spacery, ciekawe wzniesienia i miejsca, gdzie cisza pozwala naprawdę odetchnąć. To region dla tych, którzy cenią sobie wędrówki z dala od tłumów, ale nie rezygnują z możliwości zdobycia punktów do Górskiej Odznaki Turystycznej PTTK czy Diademu Polskich Gór. Niezależnie od tego, czy planujesz krótki spacer, czy dłuższą wyprawę, góry te pokażą Ci spokojną, prawdziwie bieszczadzką stronę natury.
Jaworniki zdobyte, choć bardziej z obowiązku niż z górskiej pasji. Chociaż z drugiej strony każdy spacer jest fajny jak ma się przy sobie świetne towarzystwo! Deszcz, mgła, błoto i pusta trasa bez widoków – to było klasyczne „odhaczenie” punktu do Diademu Polskich Gór. Krótki spacer leśną drogą i szczyt, który nie zostaje w pamięci na długo. Idealny tylko dla kolekcjonerów odznak.
Jeśli szukasz lekkiego startu w Bieszczadach, to szlak na Słonny Wierch – wschód – będzie idealny – choć potrafi zaskoczyć… błotem. To krótsza, spokojna trasa bez widokowych fajerwerków, ale za to z solidnymi punktami GOT i kolejnym zdobytym szczytem do Diademu Polskich Gór. Nasza wędrówka trwała dłużej niż planowaliśmy, bo miejscami trzeba było wręcz omijać leśne jeziorka błotne. Mimo tego było dużo śmiechu, przyjemnego leśnego klimatu i poczucia, że znów jesteśmy w górach. A dzień zakończyliśmy idealnie – zachodem słońca przy Ruinach Zamku Sobień.
Odkryj punkt widokowy w Górach Słonnych, z którego rozpościera się zapierająca dech w piersiach panorama Bieszczad. Z tarasu zobaczysz najwyższe szczyty, piękne Połoniny i malownicze wioski. Idealne miejsce na krótki postój, odpoczynek i relaks pod wiatą lub krótka dawka informacji przy tablicach edukacyjnych i sensorycznych. Sprawdź, jak dojechać i co warto zobaczyć w drodze na Słonny Wierch!
Po zdobyciu Słonnego Wierchu 668 m n.p.m. do Diademu Gór Polski postanowiliśmy przedłużyć górski dzień i zajrzeć na ruiny Zamku Sobień, gdzie zachód słońca potrafi totalnie oczarować. Choć sam zamek jest dziś w rozsypce i pełen archeologicznych wykopów, to widok na zakole Sanu wynagradza wszystko. To idealny przystanek po wymagającym szlaku – chwila oddechu, trochę historii i szczypta legendy o Czarnej Damie. Sobień może wygląda jak pobojowisko, ale ma w sobie coś, co przyciąga. A gdy prace się zakończą, będzie tu pięknie!