Pojedynek-nad-przepaścią

„Pojedynek nad przepaścią” – Ueli Steck vs Dani Arnold – kto szybciej zdobędzie ścianę?

Filmy o wspinaczce zawsze robią na mnie ogromne wrażenie. Choć sama nigdy nie wspinałem się w „czystym” tego słowa znaczeniu, kilka ferrat (i to tych z niższej półki trudności) pozwoliło mi poczuć choć odrobinę tego napięcia, które towarzyszy ludziom na ścianie. Ilekroć oglądam dokumenty o alpinistach, nie mogę się nadziwić, że ktoś podejmuje walkę o minuty, o sekundy, o to, kto szybciej stanie na szczycie. Czasem z liną, czasem bez. Czasem w kasku, czasem bez. Każdy taki film jak „Pojedynek nad przepaścią” zostawia mnie z pytaniem: czy naprawdę warto?

Pojedynek nad przepaścią - fil o pasji, która przeradza się w rywalizację
„Pojedynek nad przepaścią” – samotność w górach – film pokazuje, jak cienka jest granica między pasją a ryzykiem.
Ueli Steck podczas rekordowej wspinaczki na północnej ścianie Eigeru w 2008 roku
Ueli Steck, „Swiss Machine” – samotna wspinaczka na Eiger w 2 godz. 47 min. Styl, precyzja i szybkość, które zrewolucjonizowały alpinizm.

Ale kiedy widzę w oczach bohaterów tę iskrę pasji – wiem, że dla nich odpowiedź brzmi: tak. I tak właśnie jest w przypadku filmu „Pojedynek nad przepaścią”, który można obejrzeć na Netflixie. To historia o dwóch niezwykłych osobach, których łączy coś więcej niż góry – łączy ich obsesja, prędkość i… rywalizacja.

Pojedynek nad przepaścią - film dokumentalny o dwóch wspinaczach, rywalizacji i pasji, która daje i zabiera.
Napięcie, skupienie i walka z własnymi ograniczeniami – ten film nie ukrywa, jak wiele kosztuje każda sekunda.

Pojedynek na pionowych ścianach

Film „Duell am Abgrund” (reż. Nicolas de Taranto i Götz Werner) to dokument sportowy z 2023 roku, który przenosi nas w świat ekstremalnej wspinaczki. Jego bohaterowie to dwaj znani szwajcarscy alpiniści: Ueli SteckDani Arnold. Każdy z nich wyznaczał własne granice – ale los sprawił, że te granice zaczęły się zbiegać. W efekcie narodziła się sportowa rywalizacja, którą trudno porównać do jakiejkolwiek innej.

Ich pojedynki nie toczyły się na stadionach, lecz na legendarnych ścianach Alp: Eiger, Matterhorn, Grandes Jorasses, Petit Dru, Piz Badile, Cima Grande. W filmie śledzimy też Ueliego w Himalajach – na kontrowersyjnej wyprawie na Annapurnę.

Przygotowania wspinacza do wejścia na alpejską ścianę – kadr z filmu
Zanim padnie rekord – godziny treningów, planowania i koncentracji. Dokument pokazuje kulisy wspinaczek z zupełnie innej strony.

Ueli Steck – perfekcjonista, legenda, samotnik

Ueli Steck, znany jako „Swiss Machine”, był fenomenem. Urodzony w 1976 roku w Emmental, z zawodu cieśla, wspinaczkę traktował z chirurgiczną precyzją. Jego styl – samotny, szybki, bez zbędnych słów – był odzwierciedleniem jego charakteru. Potrafił pokonać klasyczną drogę Heckmaira na północnej ścianie Eigeru w czasie 2 godzin 47 minut i 33 sekund (rok 2008), co wtedy wydawało się granicą nie do ruszenia.

Był nie tylko wybitnym alpinistą, ale też himalaistą – zdobył sześć ośmiotysięczników, pokonał wszystkie 82 czterotysięczniki Alp w 61 dni, zdobył Złoty Czekan. I choć był bohaterem dla tysięcy, zawsze wydawał się odrobinę nieobecny – jakby wciąż był gdzieś na ścianie, w ruchu.

Zginął tragicznie w 2017 roku na Nuptse, podczas przygotowań do ambitnego projektu trawersu Everest–Lhotse.

Dani Arnold – młodszy, szybszy, inny

Dani Arnold to zupełnie inna postać – bardziej otwarty, ekspresyjny, dostępny. Urodził się w kantonie Uri, najpierw został inżynierem, a potem… przewodnikiem górskim. Jego żywiołem stały się samotne i błyskawiczne wejścia na najtrudniejsze ściany – nie z potrzeby sławy, ale z chęci zmierzenia się z samym sobą.

W 2011 roku zrobił coś, co wydawało się niemożliwe – pobił rekord Stecka na Eigerze, wspinając się w 2 godziny 28 minut. I choć korzystał z innej wersji drogi (wariant letni, kilka punktów z użyciem asekuracji), to wynik był imponujący. Tym bardziej, że jego styl był bardziej „klasyczny” – bez rezygnowania z kasku czy liny tam, gdzie mogła uratować życie.

Dani to nie tylko alpinista – to również mąż, ojciec, prelegent, człowiek, który potrafi mówić o swoich przeżyciach i porażkach. Jego opowieści są bardziej osobiste, czasem pełne wątpliwości – ale przez to bardziej ludzkie.

Panorama alpejskich szczytów w filmie „Pojedynek nad przepaścią”
Zdjęcia gór w tym filmie zapierają dech – potęga Alp i piękno natury tworzą tło dla ekstremalnej rywalizacji.
Surowy górski krajobraz ukazany w filmie „Pojedynek nad przepaścią”
Góry – piękne, tajemnicze i zdradliwe. Inspirują, ale nie wybaczają błędów.

Pasja, presja i pytanie o granice

To, co w tym filmie najbardziej porusza, to konflikt między pasją a presją. Czy jeszcze robią to dla siebie? A może już tylko dla wyników, dla mediów, dla sponsorów? Czy można się nie porównywać, jeśli ktoś depta po piętach?

Choć Ueli i Dani różnią się niemal pod każdym względem, film pokazuje, jak bardzo się do siebie zbliżyli – nie tylko pod względem wyników, ale też mentalnie. Każdy z nich miał swoją drogę, swój styl, swoje demony. Ale obaj spotkali się nad przepaścią – w miejscu, gdzie nie ma już miejsca na błędy.

Warto zobaczyć „Pojedynek nad przepaścią”?

„Pojedynek nad przepaścią” to nie jest typowy dokument o górach. To opowieść o rywalizacji, pasji i cienkiej granicy między życiem a śmiercią. Jeśli lubicie górskie klimaty, ale też ludzkie historie – naprawdę warto obejrzeć. Tylko ostrzegam: możliwe, że podczas seansu też będziecie wycierać spocone dłonie o koc.

Granice-wytrzymałości

Wracam do filmu „Granice wytrzymałości” – nie pytaj o realizm – po prostu obejrzyj staruszka!

🎬 Wróciłam po latach do filmu, który kiedyś wbijał mnie w fotel – i wiecie co? Nadal działa. „Granice wytrzymałości” to przygodowy thriller z 2000 roku, pełen górskich krajobrazów, dramatycznych decyzji i nierealnych scen, które… i tak trzymają w napięciu…
Nie-patrz-w-dół

Ferraty? Po tym filmie już nie wyglądają tak strasznie – „Nie patrz w dół” – czy warto obejrzeć?

Ferraty? Po tym filmie już nie wyglądają tak strasznie – „Nie patrz w dół”. Czy warto obejrzeć? Wysoka wieża, brak możliwości zejścia i dwie przyjaciółki uwięzione 600 metrów nad ziemią – „Fall” to thriller, który podnosi ciśnienie szybciej niż wspinaczka…
Pomiędzy-nami-góry

„Pomiędzy nami góry” – film do obejrzenia we dwoje – klasyk z górami w tle dla romantyków.

Dwoje obcych, jedna katastrofa i bezkresne, skute lodem góry. „Pomiędzy nami góry” to film, który łączy surową przyrodę z subtelną opowieścią o zbliżeniu dwojga ludzi. Idealny na wieczór pod kocem – wzrusza, zaskakuje i zostaje w pamięci na długo. Czy…
Postaw mi kawę na buycoffee.to


Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone ☼. Email możesz podać jeśli oczekujesz od nas odpowiedzi (nie będzie opublikowany)