Szlak-na-Zugspitze

Szlak na Zugspitze z Jeziora Eibsee – przez Schronisko Wiener-Neustädter i solidną porcją ferrat! Zdobądź szczyt do Korony Gór Europy!

, ,

Zugspitze 2962 m n.p.m. — najwyższy szczyt Niemiec 🇩🇪 To był główny cel naszego wyjazdu w Alpy Bawarskie i choć pogoda zgotowała nam małego psikusa, to finalnie wyszło… jeszcze lepiej, niż planowaliśmy. Górska elastyczność okazała się kluczowa! Emocji, potu i widoków nie brakowało.

wysokość

2962 m n.p.m.

gdzie start?

Jezioro Eibsee

czas/długość

7:44 h
8,4 km

szlak przez

Schronisko Wiener-Neustädter

przewyższenia

1968 m

punkty GOT

Niemcy

Widok z trasy prowadzącej z jeziora Eibsee na Zugspitze – w oddali rozciągają się majestatyczne szczyty Alp Bawarskich oświetlone porannym słońcem.
Panorama alpejskich szczytów w drodze na Zugspitze.
Zugspitze – najwyższy szczyt Niemiec, a obok stacja kolejki linowej, która o poranku jeszcze nie kursuje.
Kolejka linowa i Zugspitze w porannym świetle – za kilka godzin będziemy na jego szczycie!
Odcinek via ferrata na szlaku z jeziora Eibsee na Zugspitze – stalowe liny i klamry zamocowane w skale, ułatwiające wspinaczkę na stromych fragmentach trasy.
Fragment ferraty na podejściu do Zugspitze – ostatnie 2 kilometry to ferratowa wspinaczka.
Symboliczny złoty krzyż na wierzchołku Zugspitze – najwyższego szczytu Niemiec, obok platforma widokowa i miejsce odpoczynku dla turystów.
Symboliczny złoty krzyż na wierzchołku Zugspitze – najwyższym szczycie Niemiec – tu zrobisz pamiątkowe zdjęcie.
Interaktywna mapa pojawi się po akceptacji cookies. Szczegóły w polityce prywatności.

Praktyczne wskazówki przed wejściem na Zugspitze od Eibsee

  • 🚗 Parking: auto zostawisz na płatnym parkingu przy Jeziorze Eibsee – koszt za około 12 godzin to 13 euro. Uwaga: auta z boxem dachowym nie wjadą – ograniczenie wysokości.
  • 🚠 Zjazd kolejką: na dół możesz zjechać kolejką linową. Bilet kupuje się na górze, kosztuje 44 euro od osoby. Nie było żadnych kolejek.
  • ❄️ Warunki latem: nie potrzebujesz raków ani raczków – na tej trasie nie ma lodowca, szlak jest suchy i skalisty.
  • 🧗‍♂️ Sprzęt: konieczna jest uprząż, kask i lonża – na trasie znajduje się długi odcinek ferrat o trudnościach A i B.
  • 🚻 Toalety: darmowe toalety znajdziesz w schronisku Wiener-Neustädter oraz na samym szczycie Zugspitze.
  • 🖋️ Pieczątki: zarówno w schronisku, jak i na szczycie dostępne są pamiątkowe pieczątki – warto mieć książeczkę Korony Gór Europy!
  • ⛰️ Powrót na piechotę: jeśli masz jeszcze siłę – możesz zejść tą samą trasą, którą wszedłeś. Szlak jest dwukierunkowy i dobrze oznakowany.

Miało być przez Höllentalklamm, wyszło przez Eibsee

W Alpy Bawarskie przyjechaliśmy z jednym celem: zdobyć Zugspitze – najwyższy szczyt Niemiec i kolejny punkt na naszej liście Korony Gór Europy. Pierwotny plan zakładał podejście przez wąwóz Höllentalklamm, lodowiec i wisienkę na torcie w postaci via ferrat. Niestety, nocna burza przyniosła nie tylko deszcz, ale i sporo zniszczeń – zmyty most = zamknięty szlak. Nie było jednak mowy o rezygnacji. Zrobiliśmy szybki zwrot i ruszyliśmy na szczyt od strony jeziora Eibsee – turkusowej perełki Alp. Ta trasa wiodła przez Schronisko Wiener-Neustädter i oferowała również solidny fragment ferrat. Brak śniegu i lodu, ale wrażeń nie brakowało. A pogoda? Poza nocnymi burzami – bajka!

Widok na miejscowość Lermoos w Austrii – zielona dolina z domami w alpejskim stylu, w tle potężne górskie szczyty.
Lermoos – austriacka miejscowość położona w malowniczej dolinie, otoczona szczytami Alp. To tutaj spędziliśmy 5 nocy wędrując przez Alpy Bawarskie i Tyrol.
Noclegi po stronie austriackiej są często sporo tańsze niż w Niemczech, a widoki na góry rekompensują każdy kilometr dojazdu.
Żółta tabliczka z oznaczeniem szlaku prowadzącego na Zugspitze, umieszczona na skalnym fragmencie trasy w Alpach Bawarskich.
Charakterystyczne żółte tabliczki oznaczające szlak na Zugspitze. Dzięki nim łatwo utrzymać właściwy kierunek marszu, a oznaczenia są dobrze widoczne i czytelne na każdym etapie trasy.

Gdzie zaparkować?

Zatrzymaliśmy się na dużym, płatnym parkingu przy Jeziorze Eibsee – Parkplatz am Eibsee. Za około 12 godzin zapłaciliśmy 13 euro. Warto wiedzieć: auta z boxem dachowym nie mają wstępu – ograniczona wysokość na wjeździe. Parking jest wygodny, blisko szlaków i stacji kolejki, więc idealny punkt startowy.

Poranek z widokiem i start o świcie

Na szlak ruszyliśmy wcześnie – 5:30 rano, przy pierwszych promieniach słońca za plecami. Już od początku było stromo, konkretnie pod górę po trawiastych zboczach i leśnych ścieżkach. W nogach szybko zaczęliśmy czuć zbliżające się 2000 metrów przewyższenia. Co chwilę zatrzymywały nas widoki – Jezioro Eibsee w dole, otoczone szczytami i soczystą zielenią wyglądało jak z folderu reklamowego. Wraz ze wzrostem wysokości pojawiały się pierwsze łańcuchy, ekspozycje i skalne rumowiska.

Widok z trasy na Zugspitze – oświetlona porannym słońcem dolina i otaczające ją alpejskie szczyty w ciepłych barwach wschodu.
Idąc na Zugspitze, warto odwrócić się za siebie – promienie wschodzącego słońca malują dolinę i okoliczne szczyty złotym światłem, tworząc widok, który na długo zostaje w pamięci.
Widok z góry na turkusowe Jezioro Eibsee w Alpach Bawarskich, otoczone gęstym lasem i górami.
Ze szlaku na Zugspitze widać turkusowe Jezioro Eibsee, którego krystalicznie czysta woda i otoczenie lasów sprawiają, że wygląda jak z bajki.
Turyści odpoczywający na trasie na Zugspitze, siedzący na skale z panoramą alpejskich szczytów w tle.
Wędrówka na Zugspitze jest długa i wymagająca, dlatego robiliśmy przerwy, by złapać oddech i nacieszyć się niezwykłymi widokami Alp.

Schronisko Wiener-Neustädter – ostatni odpoczynek przed ferratami

Po kilku godzinach dotarliśmy do Schroniska Wiener-Neustädter, położonego mniej więcej w połowie trasy. Zrobiliśmy tam zasłużony przystanek – toaleta, bezalkoholowe piwo i kilka głębszych wdechów przed tym, co miało nastąpić dalej. Bo dalej zaczęło się robić naprawdę konkretnie: piargi pod nogami, żwir, kamienie i osuwające się podłoże. Trzeba było mocno uważać na każdy krok. A zaraz potem – 2 km ferrat oznaczonych na poziomie trudności A i B – czyli bez większych trudności technicznych, ale z emocjonującymi momentami. Porządne zabezpieczenia, klamry, stalowe liny – wszystko tam było. Dla osób nawet o niższym wzroście (150 cm) – spokojnie do zrobienia.

Schronisko-Wiener-Neustädter

Schronisko Wiener-Neustadter – odpoczynek w drodze na szczyt Zugspitze – najwyższy szczyt Niemiec

Zamiast przez lodowiec zdobyliśmy Zugspitze przez schronisko! Zmieniona trasa na Zugspitze zaprowadziła nas w miejsce, którego wcale nie planowaliśmy odwiedzić. Schronisko Wiener-Neustädter pojawiło się niespodziewanie, ale okazało się idealnym przystankiem – z klimatem dawnych lat, darmową toaletą i zimnym piwem…
Fragment via ferrata na trasie z Eibsee na Zugspitze – turysta wspina się po skalnym odcinku z zamocowanymi stalowymi linami i stopniami.
Od Schroniska Wiener-Neustädter czeka około 2 km szlaku poprowadzonego ferratami – wspinamy się coraz wyżej, korzystając z klamer i lin.
Turysta wspinający się po via ferrata w drodze na Zugspitze – skalny odcinek z linami i klamrami, w tle alpejskie panoramy.
Wspinanie się po ferratach na Zugspitze wciąga – tutaj czas płynął szybciej, a każdy kolejny metr dawał jeszcze lepsze widoki i większą satysfakcję.
Fragment szlaku na Zugspitze pokryty piargami i luźnymi kamieniami, prowadzący od Schroniska Wiener-Neustädter w kierunku ferrat.
Odcinek między schroniskiem a ferratami to prawdziwa próba równowagi – piargi, żwir i luźne kamienie utrudniają każdy krok i zmuszają do wolniejszego tempa.
Panorama skalistych szczytów Alp Bawarskich widocznych ze szlaku prowadzącego na Zugspitze.
Ze szlaku na Zugspitze rozciąga się imponujący widok na surowe, skaliste szczyty Alp – ostre granie, pionowe ściany i potęga gór widoczna na każdym kroku.
Skaliste wierzchołki Alp widoczne z podejścia na Zugspitze, w tle błękitne, bezchmurne niebo.
Kolejny fragment szlaku na Zugspitze zachwyca widokiem na ostre, kamieniste wierzchołki, które wyrastają ponad zielone doliny i kontrastują z błękitem nieba.

Na szczycie Zugspitze – tłumy, drabinka i złoty krzyż

Około 14:00 stanęliśmy na szczycie Zugspitze. A raczej… w kompleksie na szczycie. Bo to nie zwykły szczyt – to małe miasteczko na wysokości prawie 3000 m! Jest tu dosłownie wszystko: tarasy widokowe, restauracje, schronisko, sklepik z pamiątkami, muzeum, a przede wszystkim charakterystyczny złoty krzyż – symboliczny najwyższy punkt. Samo wejście pod krzyż to osobna atrakcja – trzeba pokonać metalową furtkę, żelazną drabinkę i… odstać swoje w kolejce do zdjęcia. Ale warto! Zrobiliśmy pamiątkowe fotki, zjedliśmy, uzupełniliśmy płyny i jeszcze chwilę rozkoszowaliśmy się widokami. A potem – czas na zjazd kolejką linową.

Zagospodarowany wierzchołek Zugspitze z tarasami widokowymi, kolejką linową i schroniskiem.
Na szczycie Zugspitze znajdują się tarasy widokowe, stacja kolejki oraz schronisko, z których można podziwiać panoramiczne widoki na Alpy.
Grupa turystów na tarasie widokowym Zugspitze z panoramą Alp w tle.
Pamiątkowe zdjęcie całej naszej ekipy na jednym z tarasów widokowych Zugspitze, z majestatyczną panoramą Alp w tle.
Złoty krzyż na głównym wierzchołku Zugspitze, najwyższej góry Niemiec.
Złoty krzyż wieńczący główny wierzchołek Zugspitze to symboliczny punkt najwyższej góry Niemiec, chętnie fotografowany przez turystów.

Kolejką na dół – szybki powrót i wielkie zmęczenie

Zjazd na dół kolejką kosztował nas 44 euro od osoby – trwał zaledwie 10 minut i zakończył się dokładnie tam, gdzie zaczęliśmy: przy parkingu nad Eibsee. To było bardzo wygodne zakończenie dnia, choć… byliśmy tak zmęczeni, że marzyliśmy już tylko o prysznicu i kolacji.

Zugspitze zdobyty! Korona rośnie.

I tak, nieco inną trasą niż planowaliśmy, ale z ogromną satysfakcją, zdobyliśmy Zugspitze – mój trzeci szczyt do Korony Gór Europy. Trasa była wymagająca, różnorodna i niesamowicie malownicza. Było wszystko, czego można sobie życzyć w górskiej przygodzie: świt nad jeziorem, ferraty, schronisko, emocje i spektakularny finał na dachu Niemiec.

Kolejny dzień miał być spokojniejszy, ale jak się okazało… też nie zabrakło stromizn i pięknych panoram. Ale to już temat na osobny wpis.

Szczyt-Zugshpitze

Szczyt Zugspitze 2962 m n.p.m. i jego ciekawostki: złoty krzyż, kolejka linowa z rekordami i znikający lodowiec!

Zugspitze to najwyższy szczyt Niemiec, który zachwyca nie tylko swoją wysokością – 2962 m n.p.m. – ale też niezwykłą historią, spektakularnymi widokami i nowoczesną infrastrukturą. Należy do Korony Gór Europy i można się na niego dostać również rekordową kolejką linową…
Schronisko-Wiener-Neustädter

Schronisko Wiener-Neustadter – odpoczynek w drodze na szczyt Zugspitze – najwyższy szczyt Niemiec

Zamiast przez lodowiec zdobyliśmy Zugspitze przez schronisko! Zmieniona trasa na Zugspitze zaprowadziła nas w miejsce, którego wcale nie planowaliśmy odwiedzić. Schronisko Wiener-Neustädter pojawiło się niespodziewanie, ale okazało się idealnym przystankiem – z klimatem dawnych lat, darmową toaletą i zimnym piwem…
Postaw mi kawę na buycoffee.to


Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone ☼. Email możesz podać jeśli oczekujesz od nas odpowiedzi (nie będzie opublikowany)