Długi weekend sierpniowy spędziłam ze znajomymi w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Dlaczego ten wyżynny teren nazywany jest jurą? Bo wapienne wzgórza, skały wyrastające prostu z ziemi i jaskinie znajdujące się na tym terenie powstały w okresie jurajskim w erze mezozoicznej. Wyżyna Krakowsko-Częstochowska to miejsce idealne, żeby oderwać się od miasta.
Tym razem postawiliśmy na 3 dni wolnego wędrowania po szlakach, spanie w namiotach na terenie objętym programem „Zanocuj w lesie”, trochę wspinaczki po skałkach i wieczornego chilloutu przy grillu. Zero deszczu, 30 stopni, niebo jak z pocztówki i pełen reset.
Odwiedziliśmy Górę Zborów i Jaskinię Głęboką, Okiennik Wielki, Maczugę Herkulesa, podziwialiśmy zachód słońca na Pustyni Błędowskiej, zajrzeliśmy do Ojcowskiego Parku Narodowego, przeszliśmy przez Bramę Krakowską i podziwialiśmy Rękawicę. Były też ruiny Pałacu Moesa. A na sam deser – w drodze powrotnej – zostawiliśmy sobie Zamek Pilcza w Smoleniu. I to właśnie o nim chcę Ci dzisiaj opowiedzieć.
Zamek Pilcza

477 m n.p.m.

• Smoleń

0:10 h
0,5 km

• Rezerwat Smoleń

• 15 PLN

Szlak Orlich Gniazd




Praktyczne informacje przed wizytą
Jeśli planujesz wypad do Zamku Pilcza w Smoleniu, warto wiedzieć:
- bilet wstępu kosztuje 15 zł (normalny),
- zamek czynny jest codziennie w godz. 9:00–18:00,
- parking znajduje się tuż pod zamkiem i jest darmowy,
- na teren nie można wchodzić z psem,
- zamek leży na terenie rezerwatu przyrody,
- na jego terenie można legalnie używać drona.
Zamek na wzgórzu – malownicze ruiny wśród lasów
Zamek Pilcza, znany też jako Zamek w Smoleniu, to jedno z najbardziej klimatycznych miejsc na Szlaku Orlich Gniazd. Wyrasta wysoko ponad drzewa, a jego wieża widoczna jest z daleka i robi wrażenie.
Choć dziś to ruiny, w średniowieczu była to potężna warownia wzniesiona w systemie Orlich Gniazd. Pierwsze ślady osadnictwa na Górze Zamkowej sięgają jeszcze czasów lateńskich – znaleziono tu groty włóczni sprzed naszej ery. Sama murowana twierdza powstała w XIV wieku, prawdopodobnie z inicjatywy Ottona z Pilczy herbu Topór.
Przez wieki zamek przechodził z rąk do rąk – mieszkała tu nawet Elżbieta Pilecka, późniejsza żona króla Władysława Jagiełły. Później, gdy właściciele przenieśli się do Pilicy, obiekt stopniowo tracił znaczenie, a potop szwedzki dopełnił dzieła zniszczenia.



Co dziś można zobaczyć?
Dzięki rewitalizacji przeprowadzonej w ostatnich latach ruiny są dostępne dla turystów i robią naprawdę świetne wrażenie. Zwiedzać można oba dziedzińce i wspiąć się na wieżę, z której roztacza się przepiękna panorama Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
Spacerując po murach, łatwo sobie wyobrazić, jak wyglądało tu życie kilka stuleci temu. Otoczenie też robi robotę – wzgórze zamkowe leży w samym sercu Rezerwatu Przyrody Smoleń, więc ruiny są dosłownie zatopione w zieleni.






Dlaczego warto tu zajrzeć?
Na Szlaku Orlich Gniazd znajdziecie sporo zamków i warowni, ale Zamek Pilcza w Smoleniu ma w sobie coś wyjątkowego. Może to malownicze położenie, może ta średniowieczna historia, a może fakt, że nie jest tak oblegany jak Ojcowski Park czy Ogrodzieniec.
Dla mnie to była idealna kropka nad „i” na zakończenie jurajskiego weekendu. Zamek Pilcza to z pewnością miejsce, które łączy historię, piękne widoki i przyrodę – wszystko, co sprawia, że wędrówki po Jurze mają swój niepowtarzalny klimat.








Dodaj komentarz