Beskid Niski ma w sobie coś magicznego, co najmocniej czuć właśnie wtedy, gdy szlaki przykrywa gruba warstwa śniegu, a mróz szczypie w policzki. W pewien weekend lutego – a dokładnie 21 lutego 2026 roku – spakowaliśmy plecaki i z samego rana ruszyliśmy przed siebie. Cel był prosty, ale ekscytujący: jedna noc w samym sercu gór, w chatce położonej na legendarnym Głównym Szlaku Beskidzkim. „Wiating”, czyli darmowe nocowanie w górskich schronach, to jedna z moich ulubionych form obcowania z naturą. Jest w tym coś pierwotnego i wolnego – po prostu czasem muszę to zrobić, by „naładować baterie”. Tym razem nasz wybór padł na schron turystyczny „Lipka”. I muszę Wam przyznać: było jakby luksusowo!



Chatka Lipka
(Beskid Niski)

Nasza wyprawa to był jeden intensywny dzień wędrówki po okolicznych szczytach, zwieńczony noclegiem w samym środku pięknej, mroźnej zimy. Okolica „Lipki” to kwintesencja Beskidu Niskiego – łagodne grzbiety, dzikie lasy i wszechobecny spokój. Noc spędzona w chatce, gdy za ścianą trzymał mróz, a w kozie wesoło trzaskał ogień, była niesamowitym przeżyciem.
Schron turystyczny „Lipka” – na Głównym Szlaku Beskidzkim
Do tej pory takie warunki w darmowych obiektach spotykaliśmy głównie na Słowacji, gdzie wyposażenie i dbałość o wspólne dobro stoją na wysokim poziomie. „Lipka” pozytywnie nas zaskoczyła. Chatka jest ładna, wyjątkowo zadbana i widać, że włożono w nią sporo serca. Mam ogromną nadzieję, że taka pozostanie i każdy turysta uszanuje to miejsce. Tu jest wszystko, co niezbędne do przetrwania: jest koza, która pozwala ogrzać wnętrze, są szklanki, a tuż obok chatki stoi… Toi-Toi (o dziwo, nawet z papierem toaletowym!).
Za utrzymanie tego miejsca odpowiadają Stowarzyszenie Główny Szlak Beskidzki jak również OSP w Banicy, we współpracy z Nadleśnictwem Łosie. To dzięki ich bezinteresownej pracy i trosce o bezpieczeństwo wędrowców, „Lipka” (położona między Izbami a Ropkami) jest tak przyjaznym przystankiem na mapie GSB.



A jak schron prezentuje się w środku?



Warunki w Schronie turystycznym „Lipka”
Chatka jest przestronna i bardzo schludna. Wewnątrz znajdziecie:
- Miejsce do wypoczynku: solidny stół i trzy ławy, które służą również do spania.
- Pojemność: komfortowo wyśpi się tu 5 osób. Jeśli Wasza ekipa jest większa, pozostaje podłoga. Pamiętajcie jednak, że w podłodze są szpary, przez które czuć ciągnący od ziemi chłód.
- Wyposażenie: wieszaki i linki na ubrania, szklanki, czajnik oraz – co kluczowe zimą – zapas suchego drewna na opał.
Co spakować na zimową noc w chatce?
Planując nocleg w takim miejscu jak „Lipka” zimą, trzeba być przygotowanym na wszystko. Odpowiedni ekwipunek to podstawa bezpieczeństwa i względnego komfortu. Oto moja lista „must-have”:
- Ciepło przede wszystkim: solidny zimowy śpiwór i dodatkowy koc.
- Izolacja: mata lub materac dmuchany jak również dmuchana poduszka (pamiętajcie o szparach w podłodze!).
- Kuchnia polowa: kuchenka gazowa, menaszki i zapas wody (w pobliżu jest strumień).
- Ogień i światło: zapalniczka, rozpałka, powerbank, czołówka, linka i parę klamerek do ubrań, rozgrzewające grzejki do rąk i nóg, jak również ręczna piłka do drewna.
- Bezpieczeństwo: bardzo ważne przy spaniu z kozą: czujnik czadu. Zawsze biorę go ze sobą do takich chatek dla mojego spokoju.


Nocowanie w „Lipce” to z pewnością dowód na to, że Beskid Niski potrafi ugościć po królewsku. Nawet jeśli „królestwo” to mała, drewniana chatka w lesie. Do zobaczenia na szlaku!
Jeśli szukasz bezpłatnego schronienia na szlaku i cenisz górską atmosferę bez zbędnych luksusów, mam dla Ciebie inne chatki w polskich górach. W pobliżu znajdziesz: Chatkę Adamy, Chatkę pod szczytem Lachów Groń i Chatkę Lasek. Poniżej we wpisach znajdziesz najważniejsze informacje o każdym z tych miejsc:














Dodaj komentarz