Dzień po zdobyciu Zugspitze, najwyższego szczytu Niemiec, miał być spokojny. Wiesz, taki „reset” dla nóg – bez stromych podejść i bez bicia rekordów przewyższeń. Rzeczywistość jednak szybko zweryfikowała nasze plany. Zamiast lajtowego spaceru wyszła jedna z najbardziej widokowych tras całego wyjazdu! I powiem Ci szczerze – klimatem przebiła nawet sam szlak na Zugspitze. Dwa turkusowe jeziora – Seebensee i Drachensee, ferrata Hoher Gang o stopniu trudności A, cisza, brak tłumów, a na koniec odpoczynek w Coburger Hütte z panoramą na masyw Zugspitze. Idealny dzień w górach!
Szlak nad Seebensee z widokiem na masyw Zugspitze.Jezioro Drachensee otoczone wysokimi szczytami w Tyrolu.Panorama masywu Zugspitze widziana ze szlaku ze Schroniska Coburger Hut.
Coburger Hütte
1917 m n.p.m.
• Ehrwald
5:49 h 8,8 km
• Hoher Gang • Seebensee
917 m
Austria (Tyrol)
Interaktywna mapa pojawi się po akceptacji cookies. Szczegóły w polityce prywatności.
Skąd start i gdzie zaparkować?
Trasę rozpoczęliśmy w Ehrwaldzie. Przy samym szlaku znajduje się niewielki, darmowy parking – taki niepozorny, ale za to wygodny, bo nie trzeba tracić czasu na dodatkowe podejścia. Miejsc nie ma wiele, ale nie jest to trasa, która cieszy się popularnością. Lokalizacja parkingu w Google Mapstutaj.
Mały, darmowy parking przy początku szlaku w Ehrwaldzie.
Początek przez las i wejście w ferratę Hoher Gang
Z parkingu ruszyliśmy czerwonym szlakiem w kierunku Hoher Gang. Początek to przyjemne podejście leśną ścieżką – idealna rozgrzewka przed tym, co czeka później. Po wyjściu z lasu zaczyna się żelazna droga. Ferrata Hoher Gang to stopień trudności A, więc technicznie łatwa, ale miejscami ekspozycja robi wrażenie. Tego dnia na trasie nie spotkaliśmy praktycznie nikogo – cały odcinek z ferratą był tylko dla nas. Cisza, panoramiczne widoki i świadomość, że jesteśmy tam sami – bezcenne.
Podejście czerwonym szlakiem leśnym w kierunku Hoher Gang.Czerwony szlak przez las w drodze na Hoher Gang.Kierunkowskaz ustawiony przy szlaku, wskazujący drogę do małej ławeczki widokowej. To idealne miejsce na chwilę odpoczynku i podziwianie panoramy gór, zanim zacznie się wymagający odcinek ferraty Hoher Gang.Początek ferraty Hoher Gang – wąska, skalista ścieżka zabezpieczona stalową liną, wijąca się po stromym zboczu. To tutaj zaczyna się najbardziej ekscytujący fragment trasy z Ehrwaldu do Coburger Hütte, dający przedsmak prawdziwej alpejskiej przygody.Panorama alpejskich szczytów oglądana w trakcie przejścia ferraty Hoher Gang. Strome, skaliste zbocza, głębokie doliny i poczucie przestrzeni sprawiają, że to jeden z bardziej malowniczych fragmentów szlaku do Coburger Hütte.
Pierwszy turkus na trasie – jezioro Seebensee
Po przejściu Hoher Gang nagrodą było jezioro Seebensee – absolutny alpejski pocztówkowy klasyk. Turkusowa tafla wody, ławki idealne na odpoczynek jak również pieczątka, którą koniecznie trzeba wbić do książeczki. Stąd już widać nasz cel – schronisko Coburger Hütte, które kusi, ale jednocześnie przypomina, że czeka nas jeszcze podejście.
Turkusowe jezioro Seebensee otoczone wysokimi, alpejskimi szczytami, odbijającymi się w spokojnej tafli wody. To jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Tyrolu i prawdziwa nagroda po przejściu ferraty Hoher Gang.Jesteśmy nad turkusowym Jeziorem Seebensee. Za nami imponująca sceneria alpejskich szczytów.Drewniana ławeczka ustawiona przy brzegu jeziora Seebensee, obok której znajduje się skrzyneczka z pamiątkowym stemplem dla turystów. To idealne miejsce na chwilę wytchnienia i symboliczne potwierdzenie wizyty w tym miejscu.Jezioro Seebensee – otoczenie tworzy pocztówkowy krajobraz, idealny na zdjęcie.
Podejście z widokiem na Zugspitze
Od Seebensee szlak prowadzi cały czas pod górę. Co jakiś czas obracałam się za siebie i… wow. Masyw Zugspitze wygląda stąd naprawdę imponująco. Aż trudno było uwierzyć, że jeszcze dzień wcześniej staliśmy na jego szczycie. Ten fragment to czysta radość wędrowania – każdy krok przybliżał nas do kolejnego turkusowego skarbu.
Imponujący masywu Zugspitze, najwyższy szczyt Niemiec, z wyraźnie widocznymi skalistymi ścianami. To monumentalna góra, która robi ogromne wrażenie nawet z daleka.Zugspitze w tle i turkusowe jezioro Seebensee rozciągające się u jego podnóża. Połączenie potęgi gór i spokoju wody tworzy niezapomniany krajobraz.
Coburger Hütte i Jezioro Drachensee
Po około trzech godzinach dotarliśmy do Coburger Hütte. To klimatyczna alpejska chata należąca do Niemieckiego Klubu Alpejskiego, położona zaledwie kilka metrów nad jeziorem Drachensee. Widok z tarasu jest spektakularny – jezioro w dole, otoczone surowymi szczytami. W schronisku można zjeść, napić się piwa, ogrzać jak również skorzystać z darmowej toalety. Na zewnątrz sporo ławek i stolików – przede wszystkim każdy tu znajdzie swoje miejsce z widokiem.
Nasza ekipa na tle jeziora Drachensee, którego krystalicznie czysta, turkusowa woda otoczona jest skalistymi szczytami. To jedno z bardziej klimatycznych miejsc na trasie do Coburger Hütte.Coburger Hütte – schronisko widoczne z podejścia – drewniana chata położona na tle surowych, skalistych szczytów. Ten widok motywuje do dalszej wędrówki i jest nagrodą za wysiłek.Schronisko Coburger Hütte, z tradycyjnym wystrojem w drewnie. Tu można się ogrzać, zjeść domowe jedzenie jak również napić regionalnego piwa po długim dniu w górach.Schronisko Coburger Hütte położone malowniczo tuż nad brzegiem jeziora Drachensee, z drewnianą elewacją. To miejsce oferuje nie tylko wygodne schronienie, ale i niesamowite widoki na okoliczne szczyty.
Deszczowe zejście i tęczowe zakończenie
Droga w dół początkowo zapowiadała się dobrze, ale szybko przyszły czarne chmury. Zamiast widoków mieliśmy deszcz aż do samego zejścia. Ale los postanowił nam to wynagrodzić – gdy dojechaliśmy do Lermoos, czekała na nas piękna tęcza. Idealne zamknięcie dnia.
Ciemne chmury zaczynają zasłaniać panoramę gór, zwiastując nadciągający deszcz. Ten moment kończył naszą wędrówkę, przypominając, jak szybko może zmienić się pogoda w Alpach.Barwna tęcza rozciągająca się nad malowniczą doliną Lermoos, która pojawiła się tuż po deszczu. Ten piękny widok był idealnym zwieńczeniem naszej górskiej przygody.
Dlaczego warto wybrać ten szlak?
Jeśli szukasz trasy, która łączy w sobie ferratę, dwa turkusowe jeziora, brak tłumów i spektakularne panoramy – Coburger Hut przez Hoher Gang to strzał w dziesiątkę. Nie jest to najłatwiejszy spacer, ale każdy krok jest tu wart wysiłku.
Wysoko zawieszone mosty, szum rzeki Leutascher Ache i duchy, które opowiadają historie! Leutascher Geisterklamm, czyli Wąwóz Duchów w Tyrolu, to niezwykłe miejsce na pograniczu Austrii i Niemiec, gdzie przyroda łączy się z baśniową atmosferą. Sprawdź, dlaczego to świetny wybór na…
2962 m n.p.m., 2000 metrów przewyższenia, 8 km ostrego podejścia i solidna dawka ferrat – tak wyglądała nasza droga na Zugspitze od strony jeziora Eibsee. Miał być lodowiec i wąwóz Höllentalklamm, ale nocna burza pokrzyżowała plany. Plan B okazał się…
Zugspitze to najwyższy szczyt Niemiec, który zachwyca nie tylko swoją wysokością – 2962 m n.p.m. – ale też niezwykłą historią, spektakularnymi widokami i nowoczesną infrastrukturą. Należy do Korony Gór Europy i można się na niego dostać również rekordową kolejką linową…
Dodaj komentarz