Długo wyczekiwany, listopadowy weekend w Bieszczadach domknęliśmy spokojnym akcentem – wejściem na zachodni wierzchołek Słonngo Wierchu. To jeden z tych szczytów, które może nie krzyczą wysokością, ale dają dokładnie to, czego potrzeba na zakończenie górskiego wyjazdu. A że był akurat Dzień Niepodległości, 11 listopada, tym bardziej smakowało symboliczne „postawienie kropki nad i” w ramach Diademu Polskich Gór. Spacer na Słonny Wierch z Lisznej idealnie wpasował nam się w plan na wtorkowy poranek.
Mglisty poranek na czerwonym szlaku miał w sobie coś hipnotyzującego. Drzewa znikały we mgle kilka metrów przede mną, a wilgotne liście tłumiły każdy krok. W takich chwilach wędrówka na Słonny Wierch przestaje być zdobywaniem – staje się spokojnym zanurzeniem w ciszy lasu.
Pogoda? Typowo bieszczadzka jak na listopad – mgła snująca się między drzewami i delikatny deszcz, który raz po raz przypominał o sobie kroplami osiadającymi na kapturze. I wiecie co? Wcale nam to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie – las wyglądał jak z baśni. Pajęczyny oblepione mikroskopijnymi kropelkami, wilgotne liście pod butami, cisza przerywana tylko stukaniem deszczu o gałęzie. To był bardziej spacer niż zdobywanie, ale właśnie takiego rytmu potrzebowaliśmy na koniec wyjazdu.
Deszcz nie przeszkadzał – on tworzył klimat. Między drzewami pajęczyny zamieniły się w delikatne koronki z kropel wody, które błyszczały w rozproszonym świetle. To właśnie takie drobiazgi najbardziej zapamiętuję z tej wędrówki – małe, ciche detale listopadowego lasu.
Interaktywna mapa pojawi się po akceptacji cookies. Szczegóły w polityce prywatności.
Szlak na Słonny Wierch (zachód) z Lisznej do książeczki GOT PTTK
Szlak na Słonny Wierch (zachód) z Lisznej to spokojna propozycja w paśmie Góry Słonne, która pozwala zdobyć 9 punktów do książeczki GOT PTTK. Trasa prowadzi z niewielkiej wsi Liszna łagodnie w górę, praktycznie cały czas przez las. Sam wierzchołek Słonny Wierch (zachodni) nie jest bardzo wybitny w terenie. Jest schowany wśród drzew – szczyt bez widoków. Poniżej w tabeli znajdziesz gotową rozpiskę do książeczki GOT – możesz ją przepisać, jeśli zdobędziesz szczyt dokładnie tą samą trasą co my, a wszystkie niezbędne informacje jak zacząć swoją przygodę z GOT znajdziesz tutaj.
Przełęcz pod Słonnym Wierchem – Słonny Wierch N-W
6
Słonny Wierch N-W – Przełęcz pod Słonnym Wierchem
3
SUMA PUNKTÓW GOT
9
Numer grupy: BW.05 Pogórze Przemyskie / Punktacja GOT PTTK
Czerwony szlak na Słonny Wierch prowadzi jak po nitce – oznaczenia są wyraźne, a droga oczywista nawet w mglisty dzień. Tutaj nie da się zgubić, co sprawia, że spacer jest spokojny i przede wszystkim bezstresowy, idealny na listopadową wycieczkę.Podczas wędrówki natknęliśmy się na niespodziewanego mieszkańca lasu – piękną salamandrę. Małe stworzenie, tak spokojnie drzemiące na wilgotnych liściach, przypomniało mi, że Bieszczady kryją w sobie drobne cuda, które czasem trzeba tylko dostrzec uważnym okiem.
Gdzie zaparkować?
Podjechaliśmy autem do Lisznej, gdzie powstał całkiem nowy parking (jeszcze nie zaznaczony na mapach (wrzucam lokalizację). Stąd czekała nas około dwugodzinna wędrówka przez piękny, bukowy las. Bez tłumów, bez pośpiechu, bez spektakularnych panoram – za to z klimatem, który zostaje w głowie na długo.
Mały, świeżo przygotowany parking w Lisznej to punkt startowy naszej listopadowej wycieczki na Słonny Wierch. Pomieści co prawda tylko kilka aut, ale to w zupełności wystarczy, by rozpocząć spokojny spacer przez las bez tłumów turystów.Nowy parking jak również wyraźne oznaczenia szlaków powstały dzięki wsparciu Ministerstwa Sportu i Turystyki. Dzięki takim inwestycjom wejście na Słonny Wierch jest prostsze, bezpieczniejsze i bardziej komfortowe – nawet w deszczowe, mglisty dni.Tu wszystko jest proste – wystarczy wejść na czerwony szlak bezpośrednio z parkingu, a po około godzinie jesteś na szczycie Słonny Wierch. To idealne rozwiązanie na krótki spacer.
Słonny Wierch N-W – leśny wierzchołek z obeliskiem
Sam wierzchołek zachodniej kulminacji Słonnego Wierchu nie rozpieszcza panoramami – tu nie ma szerokich widoków na bieszczadzkie połoniny ani dalekich horyzontów. Całość skrywa gęsty las, który szczelnie otula szczyt. Na miejscu czeka jednak charakterystyczny obelisk oraz wyraźne oznaczenie wierzchołka. Muszę przyznać, że ta część prezentuje się estetyczniej niż wschodni wierzchołek, który zdobyliśmy pierwszego dnia. Może to kwestia świeższego oznaczenia, a może po prostu lepszego wkomponowania w otoczenie – w każdym razie satysfakcja ze zdobycia kolejnego punktu Diademu była jak najbardziej na miejscu.
Na samym szczycie Słonny Wierch wita nas obelisk z tabliczką „Słonny 668”.Całkiem niedawno szlak na Słonny Wierch przeszedł modernizację – nowe oznaczenia i lekko zmieniony przebieg sprawiają, że dojście na szczyt jest jeszcze prostsze.Tuż obok obelisku na szczycie Słonny Wierch znajduje się tabliczka z wysokością – 667 m n.p.m. Która wysokość jest właściwa?Na szczycie Słonny Wierch warto zatrzymać się na chwilę, złapać oddech i przede wszystkim nacieszyć się spokojem lasu przed powrotem na parking.
To był z pewnością orzeźwiający, spokojny finał bieszczadzkiej przygody. Idealny, by z mokrymi butami, ale lekką głową, wrócić do codzienności.
Po drodze na szczyt Słonny Wierch trafisz na jeden punkt widokowy, który odsłania okoliczne polany i lasy. To moment, kiedy mgła czasem ustępuje, a lasy i złociste polany w dole ukazują swoje jesienne barwy – idealne miejsce na krótką przerwę i kilka zdjęć.Czasem wystarczy chwilę poczekać, aż mgła opadnie, by ujawniły się ukryte w lesie detale i przestrzeń polan. To właśnie magia Bieszczad. Cierpliwość nagradza spokojem, ciszą jak również niespodziewanymi widokami, które w listopadzie mają w sobie coś wręcz mistycznego.
Odkryj punkt widokowy w Górach Słonnych, z którego rozpościera się zapierająca dech w piersiach panorama Bieszczad. Z tarasu zobaczysz najwyższe szczyty, piękne Połoniny i malownicze wioski. Idealne miejsce na krótki postój, odpoczynek i relaks pod wiatą lub krótka dawka informacji…
Jeśli szukasz lekkiego startu w Bieszczadach, to szlak na Słonny Wierch – wschód – będzie idealny – choć potrafi zaskoczyć błotem. To krótsza, spokojna trasa bez widokowych fajerwerków, ale za to z solidnymi punktami GOT i kolejnym zdobytym szczytem do…
Jaworniki zdobyte, choć bardziej z obowiązku niż z górskiej pasji. Chociaż z drugiej strony każdy spacer jest fajny jak ma się przy sobie świetne towarzystwo! Deszcz, mgła, błoto i pusta trasa bez widoków – to było klasyczne „odhaczenie” punktu do…
Dodaj komentarz