Spacer-Przełomem-Dunajca

Tajemnica zaklęta w zakolach Dunajca. Spacer Przełomem Dunajca – czy warto?

, ,

Długi weekend majowy to dla wielu czas ucieczki od codzienności – a dla mnie okazja, by znów zanurzyć się w górskim świecie. Po kilku dniach intensywnej wspinaczki na Radziejową, KraczonikJaworzynę Krynicką postanowiliśmy dać nogom trochę wytchnienia i wybrać się na spokojny, niemal płaski spacer Przełomem Dunajca. Plan był piękny… rzeczywistość – nieco mniej sielankowa.

wysokość

485 m n.p.m.

gdzie start?

Czerwony Klasztor

czas/długość

5:53 h
18,4 km

szlak przez

Huta
Schronisko PTTK Orlica

przewyższenia

834 m

punkty GOT

26

Nasz spacer Przełomem Dunajca - to luźna, bez spiny i w żółwim tempie wycieczka z licznymi przystankami na odpoczynek.
Spacer Przełomem Dunajca to piękna widokowo trasa z licznymi i dzikimi miejscami na odpoczynek bezpośrednio nad rzeką.
Interaktywna mapa pojawi się po akceptacji cookies. Szczegóły w polityce prywatności.

Spacer Przełomem Dunajca rozpisany do książeczki GOT

Spacer Przełomem Dunajca to jedna z najbardziej malowniczych tras w Pieninach, rozpisana w książeczce GOT jako BZ.08 – Spisz i Pieniny. Czerwony szlak prowadzi wzdłuż meandrującego Dunajca przez cały odcinek trasy o długości ponad 9 km w jedną stronę. Przejście w obie strony zajmuje około 6 godzin, a za pokonanie tej trasy można zdobyć aż 26 punktów GOT. Zobacz tutaj jak zacząć swoją przygodę ze zbieraniem punktów GOT do odznaki.

Czerwony Klasztor – Szczawnica TPG
8.1 km, 360 m↗
12
Szczawnica TPG – Schronisko PTTK Orlica1
Schronisko PTTK Orlica – Szczawnica TPG1
Szczawnica TPG – Czerwony Klasztor
8.1 km, 378 m↗
12
SUMA PUNKTÓW GOT26
Numer grupy: BZ.08 Spisz i Pieniny / Punktacja GOT PTTK

Gdzie zaparkować auto aby przejść Przełomem Dunajca?

Jeśli planujesz spacer Przełomem Dunajca, wygodnym miejscem na pozostawienie samochodu jest parking przy Czerwonym Klasztorze po stronie słowackiejDunajec Monastery Parking. Znajduje się on tuż za zabytkowym klasztorem, po drugiej stronie ulicy. To duży, dobrze zorganizowany plac, który nawet w majówkę po godzinie 11 miał jeszcze wolne miejsca. Całodzienny bilet kosztuje 8 euro i można go wygodnie kupić w biletomacie – wystarczy wpisać numer rejestracyjny auta, a płatność możliwa jest także kartą.

Spacer Przełomem Dunajca - na tyłach nurów Czerwonego klasztoru rozpoczęliśmy swój spacer wzdłuż Dunajca.
Czerwony Klasztor po słowackiej stronie – to tutaj rozpoczęliśmy swoją przygodę nad Dunajcem.

Tłumy nad rzeką – czyli majówka na szlaku

Przełom Dunajca to jedno z tych miejsc, które z pozoru obiecują ciszę, przyrodę i spokój. Ale w majówkę? Cóż, jeśli szukasz samotności, lepiej zaplanuj ten spacer na wrześniowy poranek niż majowe przedpołudnie. Gdy dotarliśmy na miejsce – a konkretnie do Czerwonego Klasztoru, gdzie zaczęliśmy naszą wędrówkę – okazało się, że nie byliśmy jedynymi, którzy wpadli na ten pomysł. Rowerzyści, piesi, rodziny z dziećmi, pary zakochanych, starsi turyści – droga żyła jak rzeka.

Park przed Czerwonym Klasztorem - to miejsce na odpoczynek
Przed Czerwonym Klasztorem znajduje się spory park i przestrzeń relaksu – tutaj możesz rozłożyć koc i odpocząć w cieniu drzew.
W okolicy Czerwonego Klasztoru jest duża polana z której roztacza się piękny widok na Trzy Korony
Co czeka Cię podczas spaceru wzdłuż Dunajca? Takie oto widoki – Trzy Korony ♥
Spływ rozpoczyna się w Sromowcach Wyżnych (Kątach), gdzie znajduje się przystań flisacka i pawilon Pienińskiego Parku Narodowego lub w Sromowcach Niżnych i kończy się w Szczawnicy. Czas trwania spływu do Szczawnicy wynosi przeciętnie 2.30 godz., do Krościenka około 2 godz. 45 min.
Spływ Przełomem Dunajca to przede wszystkim jedna z największych atrakcji Pienin – tradycyjne tratwy prowadzone przez flisaków pokonują malowniczą trasę ze Sromowców Niżnych do Szczawnicy lub Krościenka, liczącą nawet 18,5 km.

Przełom Pieniński – wapienne mury ciszy

Trasa, którą pokonaliśmy, prowadziła wzdłuż prawego brzegu Dunajca, niemal w całości po stronie słowackiej. To właśnie tutaj rzeka wcina się głęboko w skalne wapienne ściany, tworząc niesamowity, ok. 8-kilometrowy przełom. Zakola Dunajca są spektakularne – co chwila odsłaniają się inne widoki, inne układy skał i inna gra światła. Wysokie, nawet 300-metrowe ściany zbudowane z wapieni pienińskich robią wrażenie – zwłaszcza, gdy zna się ich morską historię, zakorzenioną gdzieś między kredą a jurą.

Nasza wędrówka – między piknikiem a peletonem

Szliśmy w kierunku Szczawnicy, zaczynając z parkingu za Czerwonym Klasztorem. Część naszej ekipy planowała zwiedzić klasztor, inni – odpocząć w parku z widokiem na Trzy Korony. Ja wybrałam opcję „relaks przed marszem” – chłonęłam zapach rzeki i górskiego powietrza. Sama droga to czysta przyjemność – szutrowo-asfaltowa, niemal płaska, idealna do spokojnego marszu… gdyby nie rowery, które co chwila dzwoniły dzwonkami i przecinały nasz rytm.

Po drodze często zbaczaliśmy ze ścieżki, by przysiąść bliżej Dunajca, moczyć nogi w wodzie lub po prostu robić zdjęcia – co sprawiło, że grupa naturalnie się podzieliła. Część dotarła aż do Schroniska Orle w Szczawnicy, skąd złapała busa (bilet: 20 zł) i wróciła do punktu startu. Reszta – w tym ja – zawróciła z malowniczej polany w połowie trasy.

Spacer Przełomem Dunajca rozpoczęliśmy pod bramą - ścieżka prowadziła nas prosto nad brzeg rzeki
To właśnie tutaj, przechodząc pod bramą z napisem Przełom Dunajca, rozpoczęliśmy swój kilkugodzinny spacer.
Szlak czerwony Przełomem Dunajca to asfaltowe i piaskowe odcinki.
Cała trasa prowadzi przez szutrowe i asfaltowe odcinki szlaku.
Duży ruch rowerowy sprawiał, że miejscami nie dało się swobodnie oddychać, a kurz unosił się w powietrzu.
Pomnik na dziesięciolecie wzdłuż rzeki Dunajec
Pomniki, źródełka wody – to wszystko możesz oglądać podczas spaceru wzdłuż Dunajca.
Pamiątkowy kamień od słowackiej strony
„Góralu, czy Ci nie żal odchodzić od stron Ojczyzny? Góralu, wracaj do hal!”

Czerwony Klasztor – historia i legenda w cieniu Trzech Koron

Choć tym razem nie wchodziłam do środka, Czerwony Klasztor to miejsce, które warto wspomnieć. Kilkanaście lat temu miałam okazję go zwiedzić i zrobił na mnie ogromne wrażenie. Gotycki Kościół Św. Antoniego, dzieła mnichów (w tym legendarnego brata Cypriana i jego zielnik), zegary słoneczne, studnie – wszystko to tworzy klimat jedyny w swoim rodzaju. Legenda o mnichu, który próbował dolecieć do Morskiego Oka na własnoręcznie skonstruowanej lotni, do dziś rozbudza wyobraźnię. A czerwona cegła klasztornych murów? Już nie jest współcześnie taka czerwona 😉

Czerwony Klasztor w Pieninach, widok od strony wejścia
Czerwony Klasztor – zabytkowy kompleks klasztorny tuż przy brzegu Dunajca, u stóp Trzech Koron.
Klasztor został założony w XIV wieku, a jego budowę rozpoczęto w 1330 roku.
Kierunkowskaz na Czerwony Klasztor ze ścieżki nad Dunajcem.
Czerwony Klasztor to atrakcja, którą warto zwiedzić raz w życiu.
Drogowskazy przy Czerwonym Klasztorze - wskazują parking i inne ważne miejsca w okolicy.
To tutaj rozpoczęliśmy swoją przygodę nad Dunajcem.
Czerwony Klasztor widziany od strony szlaku turystycznego
Czerwony Klasztor od strony szlaku czerwonego – idealny punkt startowy spaceru Przełomem Dunajca.
Pieczątka i księga pamiątkowa w Czerwonym Klasztorze.
W Czerwonym Klasztorze znajdziesz pieczątkę, którą możesz wbić na pamiątkę do książeczek.

Dla kogo jest ta trasa?

Jeśli szukasz intensywnych emocji – to nie tutaj. Ale jeśli masz ochotę na niespieszny spacer z widokiem na rzekę wijącą się u stóp wapiennych ścian, z możliwością zatrzymania się i po prostu bycia – to idealne miejsce. W cichsze dni można się tu naprawdę wyciszyć, poczuć majestat gór i siłę natury. Po południu, gdy tłumy się przerzedzają, trasa ta zyskuje swój urok. Dla bardziej ambitnych – można przedostać się łódką na drugi brzeg Dunajca i wejść na Sokolicę niebieskim szlakiem. A tam czeka słynna sosenka jak również jeden z najbardziej fotogenicznych widoków w całych Pieninach.

Choć tłum może odebrać nieco uroku tej trasie, nadal uważam, że warto. Bo Przełom Dunajca to coś więcej niż tylko popularna trasa turystyczna. To miejsce, gdzie to przede wszystkim natura opowiada swoją historię, zakręt po zakręcie. Gdzie woda i skała od wieków prowadzą cichy dialog – a my mamy szansę go podsłuchać, jeśli tylko trochę zwolnimy.

PS. A może masz swoją ulubioną porę na spacer przełomem? Daj znać w komentarzu – chętnie poznam Twoje doświadczenia.

Kraczonik z Leluchowa

Weekend bez tłumów: Kraczonik z Leluchowa – szlak z Diademu Polskich Gór

Szukasz spokojnego szlaku na weekend? Kraczonik (936 m) w Górach Leluchowskich to mniej znany, a przez to cichy i kameralny szczyt Beskidu Sądeckiego. Wyruszyliśmy na niego z Leluchowa – trasą, która prowadzi przez widokowe polany i cień bukowego lasu. Bez…
Radziejowa z Przehyby

Radziejowa z Przehyby: relaks, widoki i krok bliżej do Korony Gór Polski!

Majówka z widokiem na Tatry? Czemu nie! Tym razem ruszyliśmy zdobyć Radziejową – najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego i nasz 25. w drodze po Koronę Gór Polski. Było wszystko: nocleg w schronisku, śniadanie z widokiem, wieża z panoramą na Tatry i chill…
Modyń-Góra-Zakochanych-w-Beskidzie-Wyspowym

Na koniec majówki… Góra Zakochanych, czyli Modyń we mgle!

Nieplanowana, deszczowa i… magiczna. Taka właśnie była nasza wędrówka na Modynię – tajemniczy szczyt Beskidu Wyspowego zwany Górą Zakochanych. Choć widoków nie było, a mgła spowiła las, to właśnie dzięki tej aurze poczuliśmy, że to miejsce ma w sobie coś…
Jaworzyna-Krynicka

Jaworzyna Krynicka – majówkowe zdobywanie szczytu z Diademu Polskich Gór 1114 m n.p.m.

Majówka to idealny moment, żeby ruszyć w góry i zdobyć kolejny szczyt z Diademu Polskich Gór! Tym razem padło na Jaworzynę Krynicką (1114 m n.p.m.) w Beskidzie Sądeckim. Po porannym wejściu na Kraczonik nie wszyscy mieli jeszcze siły, ale w…
Postaw mi kawę na buycoffee.to


Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone ☼. Email możesz podać jeśli oczekujesz od nas odpowiedzi (nie będzie opublikowany)